Nowe limity odliczeń dla aut firmowych - 150 000 (leasing)

Nowe limity odliczeń dla aut firmowych - 150 000 (leasing)

Nowe limity odliczeń dla osobowych aut firmowych

Rząd zamierza wprowadzić nową piękną zmianę. Zauważył, że sprzedaż aut premium wzrosła w ciągu ostatnich kilku lat, zatem powstał plan wejścia na VAT i dochodowy klientów z sektora biznesowego. Najprawdopodobniej będzie nowy limit odliczeń dla auto osobowych w firmie do 150 000 zł. Co to oznacza? Że wszelkie wydatki takie jak:

  • rata leasingowa
  • wydatki na paliwo
  • ubezpieczenie
  • naprawy

Będą ograniczane do 150 000 zł, czyli dla samochodów droższych niż 200 000/300 itd nie będzie to za bardzo opłacalne. Jednak nie martwiłbym się tym zbyt wcześnie, gdyż Polak kombinator zawsze coś wymyśli. Uważam, że będzie to czas na lekkie zmodyfikowanie ofert zakupu aut nowych. Wszelkiego rodzaju wynajem długoterminowy na krótszy okres może być tutaj rozwiązaniem idealnym. Co może jeszcze pozwolić na “ominięcie” ograniczenia?

  • zakup auta na spółkę, odliczenie do 150 000 zł i sprzedaż (na zasadzie cesji) do pracownika, lub działalności wspólnika (to pozwoli na odliczenie kolejnych 150 000 zł)
  • wynajem auta nie na dany okres a do kwoty odliczenia, potem oddanie i wzięcie nowego, czyli wynajem na np 15 – 24 miesięcy
  • ubranie leasingu w szaty wynajmu

Plusem całej tej zmiany jest pochylenie się nad firmami zakupującymi auto za gotówkę lub kredyt. Wtedy to będzie można odliczyć do 150 000 zł, a obecnie limit wynosi 20 000 EUR. Z pewnością zmiana wprowadzi wiele ograniczeń, ale nie będzie to coś co zablokuje rynek sprzedaży aut premium.

A Ty co myślisz o tej “dobrej zmianie”? Napisz w komentarzu..

One Response

  1. Przeczytałam z uwagą i zmartwiłam się. Mój pies uwielbia biegać za sznurem z zawiązanymi węzłami na końcach. Mamy wręcz swój rytuał spaceru, gdy pies się załatwi, trochę powęszy i staje przede mną czekając aż wyjmę sznurki. Rzucam je na przemian. Tak jak piszesz pies nie dostrzega wtedy nic innego, ciągle domagając się rzucania, aż cały się zgrzeje, ciężko dyszy. Zaczęłam wcześniej przerywać zabawę, komendą STOP i chować sznury do worka. Nie ukrywam, że dzięki temu pies w domu był spokojniejszy, dłużej odpoczywał. Na pewno skrócę tę zabawę do minimum. Dziękuję za cenne porady.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *