TEST: Ford Focus RS Mk 3 [2017]

TEST: Ford Focus RS Mk 3 [2017]

Ford Focus RS. Oczekiwania

Ford Focus RS. Poprzednia generacja Forda Focusa RS zawsze mi się podobała. Była bardzo zadziorna, z daleka było widać z jakim autem mamy do czynienia, że nie ma z nim żartów. Ok, “tylko” 6 sekund do “setki”, przód napęd, ale swego czasu były to dość imponujące wartości. Jeszcze nie pojawiła się tak mocna Honda Civic, która spowodowała, że myśl o tak mocnym FWD nie wiązała się już z tak dużym zdziwieniem. Poza tym tamten samochód naprawdę dobrze brzmiał, był to taki supercar, hothatch, ale dla odbiorców z mniejszym portfelem.

Obecny Ford Focus jako auto? Raz dostałem zastępczy wóz, właśnie Forda Focusa w obecnej generacji. Naczytałem się wcześniej o tym, że to jedna z najlepiej, bądź najlepiej jeżdżących “przednionapędówek”. Pomimo słabego silnika (było to bodaj 1.6L) jeździło mi się naprawdę dobrze, samochód był… hm… jak to określić najlepiej…zbity, pewny w prowadzeniu, taki całkiem solidny (jak na miarę aut z tego segmentu). Plastik nie przeszkadzał, przecież to Ford. Dynamika? Całkiem, całkiem. Podobał mi się bardziej niż zastępczy Seat Toledo (brat VW Jetty?? i Skody Fabii).

Później (jakoś w zeszłym roku) naoglądałem się testów Forda Focusa RS. Wiedziałem, że napęd AWD to już coś i może być grubo. Dowiedziałem się, że magiczna bariera 5 sekund do 100 km/h jest do przeskoczenia (fabrycznie z procedurą startu tzw. Launch Control, producent obiecuje przyspieszenie na poziomie 4.7 s.), w dodatku posiada manualną skrzynię. Motor, to jednostka w Mazda Speed MPS (Mazda skorzystała z motoru by Ford). Myślę sobie – ultra konkretnie, chcę go sprawdzić i nie interesuje mnie to, że padają tam silniki, w końcu sam go nie kupuję… a może… jeszcze??? (swoją drogą niedawno Ford przyznał, że mają wadliwą konstrukcję). No ale temat gdzieś umarł. Minęło trochę czasu, trafił mi się super hothatch – Civic Typer-R również z manualem (test na moim blogu). Byłem zachwycony wrażeniami z jazdy. Tym bardziej chciałem sprawdzić jego rywala, o którym tu mowa.

I stało się, znajomy umożliwił mi to ponad tydzień temu. Kilka dni wcześniej testowałem Range Rovera Velara z mocnym motorem V6 380KM, ale myślami byłem za kierownicą RS’a 😉

Pierwsze wrażenie

Ford Focus RS. Gdy go zobaczyłem (ok, widziałem na mieście wiele RS’ów, ale nie przyglądałem się im zbytnio), pomyślałem – solidne, duże felgi, szerokie kapcie, świetnie wyglądający dyfuzor i ta lotka z ciekawym tłoczonym logo RS. To wszystko w kolorze szarym (nardo gray?) nie rzucało się jednak tak bardzo w oczy.

Ten wóz stracił trochę tej drapieżności, którą wcześniej się wyróżniał. Właściwie to gdyby przemalować zaciski Brembo na srebrny kolor, zdjąć lotkę, to nawet dyfuzor z podwójnym wydechem nie zdradzi tak szybko tej wersji. Z jednej strony to dobrze, z drugiej… gdzie ten pazur?

No ok, ale podoba mi się. Jak jest w środku?

Wnętrze i wyposażenie

Wnętrze to przede wszystkim fotele! Są mega wygodne, fajnie trzymają w zakrętach.

Poza tym wiele nie zdradza najmocniejszej wersji Focusa. Ok, mamy sportową kierownicę z obszyciem niebieską nitką, umieszczone na jej dole logo RS.

Odpalając auto widzimy na wyświetlaczu również to logo. Są też dodatkowe przyciski do zmiany trybów jazdy przy lewarku zmiany biegów, ale… właściwie to wszystko.

Czy to dobrze? Moim zdaniem tak! To może być typowy daily car, gdzie żona, tata, babcia czy ktoś ze współpracowników nie będzie wytykał palcem, że to sportowy samochód i że po co go kupiłeś!? Z tyłu z powodzeniem zapakujesz dziecko, tudzież dwójkę. Bagażnik? Jest mniejszy niż w regularnym Focusie, a to przed dodatkowy napęd na tylną oś.

To co podobało mi się najbardziej, to możliwość przekazania ikon z iPhone’a na wyświetlacz konsoli centralnej. Nie potrzebujesz dopłacać do fabrycznej nawigacji (koszt ok 4 000 zł), gdyż możesz korzystać z najlepszych map pod słońcem – Google Maps. Są jeszcze małe akcenty, jak wskaźniki temperatury oleju, doładowania pod szybą czołową. Fajna zabawka.

Jak jeździ

Jak jeździ Focus RS Mk3?

Zacznijmy od wydechu. To niby rzędowa czwórka, ale brzmi naprawdę dobrze. Właściwie strzały z wydechu są możliwe zawsze, nawet na neutralnym biegu. Auto kusi do szybkiej jazdy, nie tylko w trybie Launch Control. Świetnie trzyma się zakrętów, które może pokonać z naprawdę dużą prędkością, ale.. nie czuć jej właściwie wcale. Auto bardzo szybko pokazuje 160 km/h, wbijasz 6ty bieg (choć nie musisz), a przy 120 km/h jest tak głośno, że szukasz opcji zmiany 7, 8, czy 9 przełożenia… niestety z tym musisz żyć i dłuższa kilkusetkilometrowa podróż może być męcząca. Chyba, że z tempomatem. Wg mnie jest nawet głośniejszy niż Type-R, ale tylko przy wyższych prędkościach…..

Launch Control. No cóż wymiata! Sprawdźcie video obrazujące LC z zewnątrz:

Postanowiłem podejść dość nietypowo do testu i oddać głos właścicielowi, którzy przemierzył RS’em już 10 000 km.

Słów parę od wlaściciela

W SentiOne stanęliśmy przed dylematem wyboru samochodu firmowego. Zasady proste – budżet rozsądny, samochód praktyczny i solidny tak aby nie było wstydu pojawić się nim u klienta. Wybór padł na BMW… tylko po to by po dwóch dniach zmienić wybór na słuszny 😉 W ten oto sposób w budżecie Audi A4 czy BMW 3 zaparkowaliśmy w garażu 350KM upakowane w nadwozie Forda Focusa. Zrobiłem nim już 10 000km i stojąc drugi raz przed tym dylematem podjąłbym identyczną decyzję.

Focus RS to opcja dwa w jednym – praktyczny Daily Car i rasowa rajdówka w jednym. Większość czasu spędzam w warszawskich korkach – z tego punktu widzenia najważniejsze są gadżety takie jak radio z ekranem dotykowym zgrane z telefonem, wygodne fotele, elektronika typu StartStop, kamery, czujniki deszczu, światła czy automat co unika wjechanie w tych co stoją przed nami itp. – ergonomia i praktyczne aspekty wyniesione ze zwykłego rodzinnego Focusa. Tym samochodem jeździ się do pracy jak każdym innym. W trasie może przeszkadzać hałas i dość twarde zawieszenie ale robiłem jednego dnia po kilkaset km i nie byłem zmęczony. Do bagażnika da się spakować nieco mniej niż do zwykłego Focusa – ale tu nie ma co marudzić – rodzina z dzieckiem pojedzie na wakacje.

Abstrachując od praktycznych aspektów użytkowania ten samochód to mały potworek. 350KM i poniżej 5s do setki daje spore możliwości. Prowadzenie świetne – na szybkich łukach potrafi lekko uciekać, ale kontrola trakcji rozwiązuje każdy problem. Nawet w trybie torowym jest łatwy w prowadzeniu. Świetnie reaguje na gaz – brak turbodziury – moc jest dostępna praktycznie zawsze. Tryb Drift, który często jest argumentem fanów RSa z mojego punktu widzenia jest średnią opcją – to zupełnie inna rzecz niż drift zwykłą tylnonapędówką. W RSie drift sprowadza się do wciśnięcia gazu i kręcenia kierownicą, nawet delikatne odjęcie momentalnie prostuje samochód – chcieli dobrze, ale nie daje takiego funu jak tradycyjne RWD. Świetnym gadżetem jest natomiast ShiftLight z logiem RS zamiast zwykłej lampki. Co do wyglądu są gusta i guściki, mi sie po prostu podoba. Hamuje sprawnie, ale mając 19 calowe felgi mogli tam zmieścić nieco większe tarcze bo czasem czuć, że przy dynamicznej jeździe nie dają rady.

Dźwięk – przy tym samochodzie przestałem słuchać radia 😉 Jest dokładnie taki jak lubię – głośny ale nienachalny. Przy przepięciu na kolejny bieg słychać strzały z wydechu – to dodaje sportowego sznytu, który powoduje, że jazda RSem po prostu cieszy.

Nie wszystko jest jednak idealne – promień skrętu pozwala sprawnie poruszać się po lotnisku ale na zwykłych parkingach irytujące jest wieczne zawracanie na 17 razy. Przedni zderzak jest tak nisko, że zwykłe krawężniki na mieście mogą być przeszkodą nie do pokonania. Z rzeczy, które moim zdaniem powinny być też poprawione to po pierwsze skrzynia biegów – jest totalnie nieprecyzyjna – szybkie przepinanie z trójki na czwórkę to udręka. Jakość wykonania jak to w Fordach – u mnie już stukają mocowania tylnej kanapy. To detale ale psują radość z posiadania takiego samochodu.

P.S. „Panie – ile to pali?” – Tu nie zaskoczę – pali jak smok – 15L to średnia od nowości. Jest jedno „ale”: Jadąc w trasie na prędkościach 80-120 pali 7-8L – problem, że jednak auto kusi aby wcisnąć troche mocniej i wtedy zaczyna się wir w baku.

Podsumowanie

Ford Focus to z pewnością jeden z najlepszych (jak nie najlepszy) hothatchy dostępnych obecnie na rynku. Potrafi dawać więcej frajdy niż testowany (i znacznie droższy) przeze mnie Mercedes GLA 45 AMG z podobną mocą pod maską. Być może to zasługa skrzyni (tu mamy manualną, w GLA/A45 wyłącznie automat), ale jest gigantyczny fun. Kusi aby jeździć bez celu przepalając kolejny bak 😉

Plusy:

  • Samochód idealnie nadaje się na Daily Car
  • Świetne przyspieszenie
  • Napęd AWD
  • Potrafi spalać niewiele jak zwykła miejska R4 Turbo
  • Nie rzuca się tak bardzo w oczy
  • Wygodne i świetnie trzymające fotele
  • Strzały z wydechu
  • Launch Control
  • Świetnie trzyma się w zakrętach

Minusy:

  • Stosunkowo wysoka cena jak na Forda Focusa
  • Nie jest tak sportowo zadziorny jak poprzednich (choć czasem to plus)
  • Głośny wydech przy wyższych prędkościach
  • Bardzo mocno zachęca do dużych prędkości, więc mandaty murowane
  • Bagażnik mógłby być większy

Dziękuję ekipie SentiOne za to że mogłem przetestować ich klienci bolid!

Relacja video:

 

….

2 Responses

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *