TEST: Infiniti Q50 HYBRID 2016 | 3.5 L V6, AWD, 364KM, 550Nm

TEST: Infiniti Q50 HYBRID 2016 | 3.5 L V6, AWD, 364KM, 550Nm

Infiniti Q50 Hybrid.

Czy istnieją auta idealne? Niestety, każdy samochód posiada pewne wady. Im więcej aut testuję, tym mam większe wymagania. Przyspieszenie, napęd, prowadzenie, wygoda, wykończenie wnętrza, sprzęt grający, bezpieczeństwo spalanie, dźwięk… lista jest długa. Gdyby móc poskładać z kawałeczków, niczym z klocków LEGO jeden wymarzony wóz… byłby nim… samochód bardzo podobny do Infiniti Q50S Hybrid.

Dlaczego jest to auto niemal idealne?

#1 Jest sedanem. Przepięknym sedanem o linii, do której się nie przyczepisz. Jest jednocześnie piękny, ale potrafi się wtopić w tłum. Niektórzy mylą go z Mazdą 6, ale to właśnie Maza była wychwalana w 2013 roku za design i atrakcyjna jest do dziś (i pewnie jeszcze przez wiele lat niejedna głowa się z nią obejrzy). Przyglądając się bardziej, wiesz, że ta “Mazda” jest bardziej muskularna, jakby narysowana lepiej, bardziej dojrzale. Po chwili, wiesz, że to Infiniti Q50.

Spory grill, świetnie wyprofilowana maska, pociągnięte reflektory, 19 calowe felgi. Trudno się do czegokolwiek przyczepić.

 

Nie każdego zachwyca, ale z pewnością jest w nim to “coś”.

 

Proporcje się równie dobre jak w Mercedesie klasy C, czy BMW 3, lub 4 Gran Coupe. Kształt bocznych drzwi, linii idącej przez całe auto aż w kierunku bagażnika nie pozwala na nudę. Tylne linie cieszą także, gdy widzisz je w bocznym lusterku, a ładnie wyprofilowana przednia maska sprawia wrażenie czegoś na wzór “muscle car’a” oglądając ją z pozycji kierowcy.

 

#2 Jest bezpieczny.

Pod wieloma względami. Posiada system AWD, dołączany przód, a więc w momencie gdy chcesz delikatnie zarzucić tyłek, Q50 na to pozwoli, ale nie na długo. Do akcji wkracza niezwykle skuteczna kontrola trakcji, oraz wszelkie inne niańki, które nie pozwolą się Tobie czuć niepewnie nawet podczas zimy, gdy nie stosujesz się do przepisów i znacznie przekraczasz dopuszczalną prędkość… 😉

Jedyne o czym musisz pamiętać, to o tym, że hamowanie nie będzie tak szybkie jak niemal idealny start na oblodzonej drodze. Jednak i o hamowanie nie należy się za bardzo martwić. Tarcze o średnicy 360mm z przodu, 320mm z tyłu, czterotłoczkowe zaciski Akebono (czy Brembo?) z przodu. Zatrzymują auto naprawdę sprawnie, przy tym nie pachną tak jak zmęczone po ostrej jeździe sportowe hamulce.

 

 

 

Jeśli to dla Ciebie za mało, samochód sam się zatrzyma dzięki Tarczy Bezpieczeństwa. Radar sprawdzi samochód przed Tobą, ale… także i dwa do przodu i przewidzi kiedy kierowca przed Twoją Q50 zacznie hamować. Bajka.

 

#3 Jest premium.
Poza wyposażeniem wspomnianym wcześniej, posiada również system Direct Adaptive Steering. Przez niektórych uważany za minus, a przez Inifiniti jako krok w przyszłość. Dlaczego? Bo nie ma fizycznego połączenia kierownicy z kołami. Tzn. jest, ale “uśpione” i wodze przejmuje pełna elektryka, co z kolei przekłada się na niezwykły komfort prowadzenia. Możesz sobie dowolnie regulować opór kierownicy, oraz to jak szybko skręcisz kołami.

 

Spasowanie wszelkich elementów we wnętrzu, oraz dobór materiałów jest na bardzo wysokim poziomie, często gęsto dużo lepszy od tych w Mercedesie, Jaguarze, czy BMW. Oczywiście, nie każdemu przypadnie do gustu kształt deski rozdzielczej, jakość, szybkość systemu inforozrywki (aczkolwiek mamy dwa oddzielne tablety, co jest niezwykle wygodnym rozwiązaniem i rzadko spotykanym w autach), czy przeważające szarości. Jednak skóra, profil foteli, czy ich regulacja naprawdę jest z najwyżej półki. Jest trochę minusów – brak elektrycznie zamykanej klapy bagażnika, dziwny profil bagażnika, cienka kierownica i brak perforacji skóry na niej, brak podgrzewania kierownicy (co ciekawe w EU tego nie ma, w USA możesz zamówić z tym dodatkiem), brak wentylacji foteli (pomimo perforacji), czy szklanego dachu (choć mi w zupełności wystarcza szyberdach).

 

#4 Jest szybki.

364KM, 550Nm, silnik 3.5 litra, wolnossące V6. Do tego elektryk (który trochę zabiera bagażnika – 100 litrów, ale za to daje wiele, wiele dla kierowcy). To powoduje, że auto pomimo swojej wysokiej masy przyspiesza w 5,4 s. do 100 km/h AWD, oraz 5,1 s. do 100 km/h RWD. Jednak AWD jest bezpieczniejsze przy tym momencie obrotowym. Co ważne, nie uświadczysz turbodziury. Są szybsze auta od 35H, ale tutaj niezwykle miło wciska w fotel, jednostajnie, na zawołanie, niczym w tramwaju, tylko szybciej. To jest najszybsza hybryda Świata, poza topowym Porsche! Range Rover Sport w trasie (najwyższa wersja), czy np. Lexus IS-F 5.0 V8 420KM nie jest dla niego dużym wyzwaniem. Ciut szybszy, ale mina kierowcy niesamowita, gdy widzi doganiającą jego głośne V8 po procedurze startu (Launch Control) … hybrydę! 😉

Przyspieszenie 0-100km/h, zima.
#5 Jest ekonomiczny.

Auto z mocą niemal 400 KM i V6 pod maską może być ekonomiczne? Tak! Bo gdy zaczynasz jechać, startujesz (chyba, że mamy ujemne temperatury na zewnątrz) z silnika elektrycznego. W korkach jedziesz na elektryku. Wtedy nic nie spalasz.

Auto przełącza się w tryb benzynowy tylko wtedy gdy tego potrzebuje. Dzięki temu w trasie możesz zejść poniżej 8 litrów jadać zupełnie normalnie i 10 – 11 litrów w mieście. Maksymalnie “cisnąć”gaz w podłogę, jazda nierozsądna w mieście, zimą, to ok 14 – 15 litrów. To rewelacyjny wynik. W innych autach o podobnej mocy i osiągach byłoby 20 – 24 litry, lub więcej. Tak, tak. Moje prywatne Q50 2.0t pali niewiele mniej, bo dosłownie może 10% niższej, a przy spokojnej jeździe nawet więcej! Niesamowite 🙂

 

#6 Jest relatywnie niedrogi.

W pełni wyposażony egzemplarz, to koszt 275 000 zł brutto. To sporo, ale zważywszy na to co oferuje, okazuje się, że niemieccy konkurencji przy zbliżonych osiągach dopiero startują od tej kwoty oferując w niej “golasa”. Co więcej, wyprzedaże roczników, to koszt 225 000 zł brutto za nowe auto. Czyli szybko licząc, 3 000 zł brutto/m-c jako przedsiębiorca np w wynajmie krótkoterminowym, z serwisem, itd. masz niemal idealny samochód. Lub nawet taniej przy odpowiedniej wpłacie własnej i leasingu na dłuższy okres.

#7 Jest bezawaryjny.

Silnik 3.5 litra od Infiniti/Nissana jest znany od wielu lat. Znana konstrukcja, pewna, stosunkowo łatwa w naprawie. Mało awaryjna. Natomiast z bateriami nigdy nie było problemu, także z wersją 35H w Infiniti M (ta sama jednostka i bateria). Nie trzeba się bać wchodzać w posiadanie takiego samochodu.

#8 Jest uniwersalny.

Masz dwa auta w cenie jednego. Jest ekonomiczne, rodzinne, a wieczorem może się przeobrazić w “wyścigówkę”, która nadal jest całkiem oszczędna.

#9 Jest sleeperem.

Jeśli chcesz poczuć się w samochodzie wyjątkowo, ale jednocześnie nie sprawiać skrętu szyji wszystkich przechodniów i mijających Cię kierowców, czasem zawstydzić posiadaczy innych super aut, czy sprawdzić najnowsze rozwiązania techniczne, nie być takim samym ja setki innych aut na drodze, nie jesteś ortodoksyjnym “racerem”, który musi mieć bezpośredni układ kierowniczy, manualną skrzynię biegów i super twarde zawieszenie, to ten samochód jest dla Ciebie.

Plusy:

  • Układ kierowniczy DAS (dla niektórych to minus, ja uwielbiam)
  • Magnezowe, duże łopatki zmiany biegów przytwierdzone do kolumny kierowniczej
  • Tarcza bezpieczeństwa potrafiąca dostarczyć kierowcy namiastkę auta autonomicznego
  • Największy atut, to silnik 3.5 litra, ostatni bastion motorów wolnossących o tak wysokiej pojemności
  • Spalanie! To auto przy ostrej jeździe pali maksymalnie 15 litrów w mieście, minimalnie 6 litrów (biorąc pod uwagę osiągi, specyfikację – to nic!)
  • Wygląd (trochę sleeper, trochę zadziorny wóz)
  • Kamery 360 stopni
  • Świetne hamulce 4-tłoczkowe

Minusy:

  • Wkurzające odjeżdżanie fotela po zgaszeniu silnika i otwarciu drzwi (wygodne dla kierowcy, zdecydowanie nie dla pasażera siedzącego z tyłu)
  • Bardzo mały bagażnik w wersji hybrydowej (choć i w wersji benzynowej ma dziwne wyprofilowanie)
  • Brak wentylowanych foteli
  • Pomimo dobrego systemu audi BOSE, basy są za wysoko podbite
  • Brak podgrzewanej kierownicy (choć na rynek USA ta opcja jest dostępna)

A jakie auto jest bliskie Twoim ideałom?

 

[EDIT: 27.05.2018]: właśnie dziś takie nabyłem zamieniajć 2.0 turbo na 3.5L hybrid. Wspaniałe auto, jestem świetnym przykładem tego, że nawet pozostanie przy tym samym modelu daje wiele radości, Q50 jako auto świetne, a klasyczna wolnossąca jednostka + elektyk. Wow, uwielbiam.

Infiniti Q50 Hybrid
Infiniti Q50 Hybrid

 

Napisz w komentarzu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *