TEST: Audi A8 4.2 TDI V8 quattro | 385 KM, 850 Nm | 2016

TEST: Audi A8 4.2 TDI V8 quattro | 385 KM, 850 Nm | 2016

Audi A8.

Gdy otrzymałem propozycję przeprowadzenia testu Audi, miałem do wyboru kilka modeli. Najciekawszym wydał mi się A8, więc bez dłuższego zastanowienia wybrałem tego flagowca.

Nie znałem jednak jego specyfikacji, którą zobaczyłem dopiero wraz z autem.

Odbierając dowód rejestracyjny, zmartwiłem się trochę tym, że to diesel. Mówię sobie “ok, ale i tak nie miałeś okazji sprawdzić A8, więc nic straconego”. Jednak po chwili zauważyłem pojemność, a zaraz potem moc. 4.2 litra pojemności, 385KM, aż 850Nm i 4.7 sekund do 100 km/h w krowie ważącej prawie 2 tony (1995 kg). Do tego napęd quattro. Wiedziałem, że będzie dobrze 😉

Był brązowy, na niewyzywających kołach. Luksusowy “dziadko-cruiser”, który może utrzeć nosa wielu benzyniakom.  Pierwsze wrażenie było takie, że ten samochód po prostu ginie w tłumie. Owszem, część osób zaczepiała mnie pytając o silnik, wyposażenie, itd., natomiast to nie jest tak wyzywający samochód jak S klasa ze stajni Mercedesa, czy nawet BMW serii 7.
 
Silnik i jazda.
Natomiast wyzwań to auto się nie boi. Niesamowite parametry jeszcze niecałe 2 lata temu, przed premierą najnowszego Porsche Panamera, plasowały A8 na pierwszym miejscu jeśli chodzi o najszybsze auta z silnikiem wysokoprężnym. 550D od BMW się chowa, a moment obrotowy po prostu miażdży.

Przyspieszenie 0-100 km/h (bez procedury startu)
Pod maską czuć tą prędkość, jest przecież niemal identyczna jak w usportowionym “baby AMG” Mercedesie C43 Coupe, które testowałem w zeszłym miesiącu (relacja niebawem), ale nie jest to uczucie prowadzenia rajdówki. Kierowca uświadamia sobie dopiero moc, którą dysponuje patrząc w lusterko wsteczne. Jest to pewnego rodzaju katapultacja w wydaniu luksusowym 😉 jak przystało na auta z segmentu premium (a mamy tu przecież flagowca marki).
W środku jest niesamowicie cicho. To uczucie poprawiają klejone szyby, które skutecznie izolują kierowcę i pasażerów od tego co jest na zewnątrz.
8-biegowa skrzynia Tiptronic doskonale radzi sobie ze zmianą biegów, dobrze współgra z V8 Turbo.
Szacunek dla konstruktorów, że “ogarnęli” to wszystko mając do dyspozycji tak ogromny moment obrotowy. Samochód seryjnie jest wyposażone w system Audi drive select. Zarządza on m.in. zawieszeniem pneumatycznym Adaptive Air Suspension. Nierówności dla A8, to fraszka.
Po liftingu nastąpiła poprawa układu kierowniczego – otrzymał on napęd elektromagnetyczny, poprzednio instalowano wspomaganie klasycznej pompy.
Dzięki temu moc silnika w większym stopniu wędruje na koła przekładając się na zmniejszone zużycie paliwa. Innym rozwiązaniem jest dynamiczny układ kierowniczy, którego przełożenie zmienia się zależnie od prędkości.
Pełna moc oferowana w zakresie 2000-2750 obr./min, co pozwala na bardzo szybki pogrzeb uprawnień do prowadzenia pojazdu 😉 Jednak możemy to kontrolować dzięki zainstalowanemu Head Up Display.
A jak ze spalaniem? Producent twierdzi, że 7.5 litra na 100 km jest możliwe. W praktyce poniżej 11 nie udało mi się zejść, średnio jednak trzeba liczyć powyżej 12 litrów. Czy to dużo? Ultra mało jak na samochód o takich gabarytach, osiągach i z segmentu, w którym nawet nie wypada o spalaniu rozmawiać. V8 ze spalaniem podobnym do 2.0 turbo ze skrzynią automatyczną starszego typu to świetna sprawa 😉 Do tego mamy 90-litrowy bak, a więc trasę Warszawa-Gdańsk-Warszawa powinniśmy zrobić bez tankowania, a i jeszcze nam coś zostanie.
O bezpieczeństwo dbają m.in. duże tarcze o wielkości – wentylowane 400 mm, tył – również tarcze wentylowane 356 mm. To ogrom hamulca!
Wyposażenie i cena.
Wspomniane adaptacyjne zawieszenie, poprawiony układ kierowniczy, head up display i klejone szyby bardzo poprawiają komfort podróżowania. Jednak nie tylko to umila nam czas w samochodzie. Mamy świetnie wykonane i ultra wygodne fotele aka kanapy oczywiście podgrzewane i wentylowane. Fabryczne rolety szyb, gdzie tylna regulowana jest elektryczne osobnym przyciskiem, nagłośnie BOSE.
Z tyłu jest chyba nawet lepiej jak z przodu jeśli chodzi o pasażerów 😉 Z podłokietnika możemy sterować klimatyzacją, podudziem, regulować oparcie i siedzisko fotela. Możemy także fotele podgrzać lub schłodzić. Lista jest długa i zapraszam po pełną specyfikację TU.
Cena testowanego egzemplarza: 678 960 PLN brutto (z 23% VAT). To ogrom pieniędzy, choć już za 6 749 PLN netto miesięcznie możecie takie auto użytkować. To nadal wiele, choć już tak nie przeraża jak cena brutto w 1 racie 😉
Podsumowanie.
Dobrze, że nie otrzymałem specyfikacji auta przed odbiorem. Zajrzałem w nią dopiero po testach, a więc mogłem w pełni sam poczuć wszystko co mnie otaczało. Pomijając cenę, to świetny samochód na długie trasy, także dla rodziny (bagażnik ponad 500 litrów)…
… niezwykle cichy, aksamitny wręcz. Silnik, choć niesamowity jeśli chodzi o osiągi i świadomość posiadania V8 pod maską, nie jest do końca jednostką która zachęca do bardzo dynamicznej jazdy. Potrafi zostawić w tyle wiele bardzo szybkich samochodów, różnica w przyspieszeniu do 100 km/h jest tak niewielka do np. Maserati GranTurismo, a jednak jest to diesel. Nie jestem przeciwnikiem, nie, ale przy tej cenie chciałoby się V8 benzynę 🙂 Wyposażenie? Tył robi naprawdę wrażenie, przód już mniej, bo obecna wersja A8 (niebawem wchodzi nowa) jest już dostępna od 2010 roku, czyli 7 lat. To sporo. Wnętrze, wyświetlacz, nie są już tak nowoczesne. To nie jest minus, ale dla kogoś, kto kładzie na stół prawie 700 000 PLN brutto może być lekkim dyskomfortem wiedząc, że zaraz pojawi się następca ze znacznie świeższym środkiem.
Z zewnątrz to samochód prawie wcale nie rzucający się w oczy. To dobrze, bo A8 to moim zdaniem wybór dla osób, które nie chcą się tak bardzo wyróżniać jak np. właściciele (owszem pięknej) S-klasy od Mercedesa.
Czy bym kupił? To nie moje zasięgi, aczkolwiek jeśli bym mógł, wybrałbym ten silnik w Porsche Cayenne S, którego relację zamieszczę niebawem. Do A8 wróciłbym po czterdziestce, a do niej jeszcze parę lat mi brakuje 😉
Relacja video.
Obejrzyjcie ponad 3-minutową relację Audi A8 4.2 TDI:

Video-relacja Audi A8 4.2 TDI V8

Plusy:

  • Silnik i osiągi (stosunkowo niewielkie spalanie, przy niesamowitych osiągach)
  • Wyciszenie
  • Wyposażenie
  • Wygoda

Minusy:

  • Cena (testowany egzemplarz, to ponad 800 000 zł brutto)
  • Szkoda, że nie jest to wersja benzynowa 😉
  • Brak mu czegoś co może w sobie rozkochać (wygląd)
Dziękuję Krotoski-Cichy Audi Wolica k. Warszawy za udostępnienie mi auta do testów!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *